Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Olkuszu - www.olkusz.pl

www.olkusz.net
Login:
Hasło:
Pamiętaj Mnie
Załóż konto
 » Informacje
 » O schronisku słów parę... 
Wtorek, 27 Styczeń 2009 , m. Olkusz  
Po szerokiej nagonce w prasie i innych mediach, obfitych informacjach płynących z Olkuskiego Magistratu, przyszedł czas na obiektywne spojrzenie na problem porzuconych zwierząt w Naszym mieście. Warto jednocześnie podkreślić iż problem dotyczy jedynie naszego miasta, gdyż nie w naszym tj. mieszkańców Olkusza interesie leży problem gminy Klucze czy Wolbrom.

Zadanie wyłapywania bezdomnych zwierząt, należy do obowiązków ustawowych gminy, czyli Olkuskiego Magistratu. Jak dotąd sprawę tą rozwiązywano zlecając tego typu usługi firmie prywatnej. A że na terenie naszej gminy jest tylko jedna osoba która para się tego typu działalnością, toteż właśnie ona za pomocą prywatnego schroniska "na sikorce" wykonywała te usługi dla Gminy Olkusz. Ile to kosztowało? Niewiele, bo 3500 złotych miesięcznie, niezależnie od ilości zwierząt.

Schronisko posiadało wszelkie wymagane prawem zezwolenia i zgody. Jak dotąd działało dobrze, obsługując nie tylko Olkusz ale jeszcze 14 gmin z powiatu Olkuskiego. Okresowe kontrole organów uprawnionych, były pozytywne.
Niestety z czasem, ilość zwierząt które należało złapać, wyleczyć, wyżywić i zapewnić im godne lokum, zaczęła gwałtownie wzrastać. Pod koniec zeszłego roku w Olkuskim schronisku było ponad 220 psów oraz 40 kotów. Właściciel schroniska wiedząc o konieczności rozbudowy, zakupił za ponad 80000 złotych działkę i starał się o jej przekształcenie prawne, by służyć mogła jako nowa lokalizacja schroniska.

Kłopoty zaczęły się pod koniec zeszłego roku. Właściciel schroniska początkiem listopada, wystapił o przedłużenie zgody na działanie placówki, jak co roku zresztą. Tym razem na decyzję czekał prawie do sylwestra. Nie mając decyzji, nie mógł startować w przetargu ogłaszanym przez UMiG Olkusz, nie mógł też brać udziału w konkursie ofert. Jak to się stało, że praktycznie natychmiast po otrzymaniu zgody, tym razem jednak czasowej i ograniczonej terytorialnie, Powiatowy Lekarz Weterynarii zakazał działalności placówki ? Trudno wyrokować, jednakże właściciel schroniska odwołał się od niej już w styczniu i po dzień dzisiejszy czeka na decyzję. Zdążył jednak złożyć do urzedu miasta oferty na wyłapywanie i utrzymanie bezdomnych zwierząt.

" jak miałem złożyć ofertę w 2008 roku, skoro nie mogłem otrzymać decyzji. Wniosek złożyłem początkiem Listopada ... " - twierdzi Pan Rafał Pałka, właściciel schroniska. Jak dotąd Pan Rafał nie uzyskał również zgody na użytkowanie zakupionej wcześniej działki, w charakterze schroniska dla zwierząt, choć jak twierdzi on Sam, spełnia ona wszystkie wymagania formalno-prawne, a do najbliższego zabudowania mieszkalnego jest 500m.
" jesli dostanę zgodę, jestem wstanie w ciagu pół roku, zbudować nowe schronisko " - twierdzi Pan Rafał, dodając iż takie oświadczenie złożył na piśmie w odpowiednim wydziale UMiG Olkusz.

Pragnąłbym jeszcze zwrócić uwagę czytelników czym jest 3500 złotych przy 227 psach i 40 kotach. Otóż jest to 13 złotych miesięcznie na zwierzę, bez uwzględniania kosztów, podatków gruntowych, ZUSu.... Ktoś powie że Zwierzęta nie były tylko z Olkusza... i pewnie będzie miał rację. Mniejsze gminy płaciły jeszcze mniej, 1000, 1200 złotych miesięcznie. Nawet jeśli 13 gmin wpłacało miesięcznie średno 1200 złotych plus do tego Olkusz ze swoimi 3500 złotych, daje to sumę 19100 złotych miesięcznie. Pamiętajmy, że do Wolbromia czy klucz trzeba dojechać, znaleźć błąkające się zwierzę i odstawić do Olkusza. Licząc tylko amortyzację samochodów, paliwo, koszty pracowników i własne, na zwierzę nie zostało by więcej 15 złotych miesięcznie. Sami drodzy czytelnicy zadajcie sobie pytanie ile "zjada" na miesiąc Wasz pies czy kot.

Co na to UMiG Olkusz ? "...Pieniądze nie są tu problemem..." tak określił brak ofert na ogłoszone przetargi Pan Jarosław Medyński, rzecznik Magistratu. Może miał rację, może rzeczywiście jest to problem nie tylko Olkusza ale i innych miast i wsi w Polsce. Tylko odnoszę wrażenie, że rzeczywiście za 42 tysiące rocznie nikt się za to nie weźmie, myślę że i za 120 tysięcy, nie znajdziemy chętnych. Ale może za 350 tysięcy, będzie już "las rąk" ? Wolny rynek nie znosi pustki a przedsiębiorca zanim podejmie się wykonania jakiejkowiek usługi dobrze skalkuluje zarówno ryzyko, jak i koszty i zyski. Na dzień dzisiejszy ów bilans wydaje się całkowicie nierentowny, przy środkach jakie może zaproponować budżet Olkusza.

Używając sarkazmu, można powiedzieć że pomiędzy murami wspaniale oświetlonej bazyliki mniejszej, na które magistrat nie szczędził środków, błąkające się bezpańskie psy mogą być stałym dodatkiem "turystycznym".

Co dalej? Sytuacja jest Patowa, bo nikt nie chce przyjąć zwierząt ze schroniska które czeka na decyzję o swoim istnieniu w trybie odwoławczym. Pan Rafał nie ma już umowy z Magistratem. Po wsiach biegają psy, głównie nocą, do czasu kiedy kogoś nie ugryzą, będzie ok, a urzędnicy będą debatować czy budować powiatowe schronisko za 8 mln złotych czy też nie.

Warto jednocześnie odnieść się do warunków przetrzymywania zwierząt w Olkuskim Schronisku, które opisane były na licznych forach internetowych, obwarowane zdjęciami typu "wyciskacz łez". Cóż jeśli się komuś wydaje, że w schronisku jest jak w domu, to jest w głebokim błędzie. Jeśli ktoś patrzy na zdjęcie z pieskiem, niewyczesanym, z pchłami, wciskającym nos przez kraty ogrodzenia i doszukuje się na nim znamion znęcania czy głodzenia, to musi uświadomić sobie, że jego postrzeganie świata może być nieobiektywne. Świat nie jest zawsze kolorowy jak zasłony w domu, ani zawsze tak piekny jak rodzinne zdjęcia. Świat jest brutalny, nie tylko w świecie zwierząt, ale przede wszystkim w świecie NAS, LUDZI. To właśnie MY ludzie wyrzuciliśmy tego PSA, skazując go na wieczną tułaczkę. Schronisko jest tylko etapem przejściowym, pies dostaje tam "kajutę", miskę jedzenia i podstawowe leki - w oczekiwaniu na nowego właściciela. Ten jednak woli kupić nowego niż przygarnąć za darmo nieco starszego. Ot humanitaryzm i miłość do zwierząt w Naszym Ludzkim Wydaniu.

Podsumowując, Magistrat mógłby rozwiązać ów problem choćby poprzez inwestycje w elektroniczną ewidencję psów, zwiększenie kar do naprawdę "uciążliwych" za porzucenie zwierzęcia zamiast forsować jedno tylko rozwiązanie eliminujące jedynie skutki "działalności człowieka" a przymykając oko na rzeczywiste przyczyny takiego a nie innego stanu rzeczy.

Pozostawiamy Wam drodzy czytelnicy ocenę całego problemu.

Opracowano na podstawie rozmów z przedstawicielami Magistratu, publikacji urzędowych, rozmów z właścicielem Olkuskiego schroniska.

redakcja www.olkusz.pl


 » Menu Schroniska

 » Menu
Kultura i Sztuka
» Galerie Sztuki
» Kina
» Zespoły, artyści
» Imprezy, wydarzenia
» Nasze relacje
» Muzea, ośrodki kultury
Moje miasto
» Nieruchomości w Olkuszu
» Historia Miasta
» Olkusz nocą
» Ciekawostki
» Zabytki
» Panorama miasta
» Miasta Partnerskie
» Cyfrowa Mapa Miasta
» Galerie
» Stowarzyszenia
» Rynek w 2002 roku
Po godzinach
» Restauracje
» Knajpy, puby
» Hotele, motele
Niezbędnik
» Stacje benzynowe
» Banki
» Bankomaty
» Urzędy
» Usługi Pocztowe
» Twoje Bezpieczeństwo
» Zdrowie
» Fotoradary w okolicy
Sport i rekreacja
» Pływalnie kryte
» Pływalnie otwarte
» Obiekty sportowe, kluby
» Rekreacja, turystyka
Kontakty
» Polityka prywatności
» Forum internetowe
» Ogłoszenia drobne
Edukacja
» Przedszkola
» Szkoły Podstawowe
» Gimnazja
» Szkoły Średnie
» Szkoły Językowe
» Prawo Jazdy
Copyright © 2001-2008 Olkuski Portal Internetowy
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone. Redakcja zastrzega sobie prawo do błędów i pomyłek w każdym dziale portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treści ogłoszeń, for dyskusyjnych i komentarzy internautów.